Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”
 

„Wyspa kormoranów” zachwyca kolejne pokolenia!

Z ogromną radością przyjęliśmy wiadomość, że Lasy Państwowe postanowiły kontynuować podjęte rok temu wyzwanie i wydawnictwa Włodzimierza Puchalskiego, na których wychowały się rzesze przyrodników, fotografów i filmowców przyrody, ponownie mają szansę ujrzeć światło dzienne i w niemal niezmienionej, choć mocno odświeżonej i nowatorskiej postaci, znów będą mogły zachwycać kolejne pokolenia. Z tym większą przyjemnością objęliśmy patronatem kolejne po „Bezkrwawych łowach” wydawnictwo, tym razem albumowe wydanie audiobooka „Wyspa kormoranów”.

Przedmowa do albumu stanowi najlepszy opis tego najnowszego przedsięwzięcia, dlatego postanowiliśmy ją udostępnić:

„WYSPA KORMORANÓW to drugi album Włodzimierza Puchalskiego z tzw. Zielonej serii. Po raz pierwszy ukazał się na rynku wydawniczym w 1954 roku, natomiast album, który trzymają Państwo w rękach powstał na podstawie wydania drugiego z roku 1957 – wydania poprawionego i rozszerzonego. Zaraz po Bezkrwawych łowach jest to najbardziej znany tytuł tego znakomitego fotografa i filmowca przyrody. Wyspa kormoranów jest przy tym książką dojrzalszą, a zawarte w niej opowiadania są skierowane nie tylko do młodszych czytelników, choć to właśnie im dedykowana jest książka. Opowiadania pełne niezwykłych przygód i perypetii występujących w nich postaci, których jest tutaj około trzydziestu (w Bezkrwawych łowach były tylko cztery), zajmują słuchacza od pierwszych zdań. Już otwierającą książkę opowieść o ukrytym skarbie, czyta się jednym tchem i z wypiekami na twarzy. To prawdziwa uczta duchowa i emocjonalna dla fotografujących i filmujących dzikie zwierzęta. Tym bardziej interesujące i angażujące są te same opowiadania, ale wydane w wersji audiobooka, a czytane przez najlepszych polskich aktorów, także tych dubbingowych, m.in.: Włodzimierza Pressa, Annę Seniuk, Emilię Krakowską, Stanisława Brudnego, Mariana Opanię, Jarosława Boberka czy Grzegorza Pawlaka. W takim wykonaniu Wyspa kormoranów jeszcze bardziej wciąga słuchacza. Role w audiobooku zagrały także osoby nie mające związku ze sztuką aktorską, dla których była to wielka przygoda. Ponadto, całość jest udźwiękowiona tłami przyrody, by w tej formie stać się dużo przyjemniejszym w odbiorze słuchowiskiem.

Zdarzenia opisane w opowiadaniach rozpoczynają się tuż po II wojnie światowej, a kończą w 1949 roku i dotyczą tylko jednego miejsca – wyspy Wysoki Ostrów na Jeziorze Dobskim na Mazurach, nazwanej przez Puchalskiego Wyspą Kormoranów. Jak to miejsce wygląda obecnie można zobaczyć na stronie internetowej Nadleśnictwa Giżycko.

     

    

Wyspa kormoranów, podobnie jak wydane przez Lasy Państwowe w 2012 roku Bezkrwawe łowy, przeszła tę samą drogę wydawniczą. Zdjęcia do albumu zostały odszukane wśród tysięcy oryginalnych negatywów w Muzeum Niepołomickim i na nowo zeskanowe. Mimo dołożenia wszelkich starań, nie udało się jednak odnaleźć wszystkich fotografii i pięć brakujących trzeba było zeskanować wprost z albumu z lat 50. To i tak bardzo dobry wynik, zważywszy, że do Bezkrwawych… brakowało aż piętnastu. Zeskanowane zdjęcia poddane zostały cyfrowej obróbce polegającej na usunięciu z nich rys, śladów po kurzu, a nierzadko też na rekonstrukcji pewnych ich fragmentów. Warto dodać, że obróbka jednego zdjęcia, to zwykle kilka godzin mozolnej pracy! Ale efekt jest widoczny gołym okiem, a fotografie zyskały nową jakość, prawdziwy blask. Układ zdjęć w albumie jest identyczny z tym z drugiego wydania. Pierwsze strony opowiadań pełnią w nim funkcję krótkich zapowiedzi do historii w całości zawartych na dołączonym audiobooku.”

Po takim wstępie nie pozostaje nam nic innego, jak tylko wybrać się na WYSPĘ KORMORANÓW, ale przedtem zapraszamy do Torunia na VI Międzynarodowy Festiwal Fotografii Przyrodniczej „Sztuka Natury”, którego gościem będzie pomysłodawca i realizator (a także odtwórca jednej z ról) tej niezwykłej inicjatywy – Tomasz Ogrodowczyk – i opowie o tym, jak narodził się pomysł na wskrzeszenie pamięci o pionierze i nestorze polskiej fotografii i filmu przyrodniczego – Włodzimierzu Puchalskim. Tych wszystkich, którzy nie będą mogli być w najbliższy weekend na Festiwalu, albo będą chcieli jeszcze raz sobie to wszystko przypomnieć, zachęcamy do czytania jubileuszowego numeru SALAMANDRY.

Więcej informacji i możliwość zakupu: ORWLP w Bedoniu.

Redakcja

Wybór numeru

Aktualny numer: 2/2016