Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”
 

SZCZURZY NUMER W ROKU SZCZURA

Na początku tego roku nikt nie przypuszczał, że cały świat zostanie wkrótce sparaliżowany i dosłownie stanie w miejscu z powodu mikroba. Wirusa, który po raz pierwszy pojawił się zapewne na jednym z tzw. mokrych targów w Chinach, a swój rodowód zawdzięcza wyzyskowi i cierpieniu zwierząt, czyli bezwzględnej eksploatacji przyrody przez człowieka. Jego pojawienie się niektórzy traktują więc jako symboliczną zemstę Natury, która ma prawo mieć dość ciągłego ciemiężenia.

Tegoroczna wiosna także była wyjątkowa pod wieloma względami. Początkowo bardzo sucha (w wielu rejonach Polski zupełny brak opadów i pokrywy śnieżnej), więc jakby niedorozwinięta, za to obfitująca w wiele niezwykłych obserwacji i spotkań, a także zjawisk (np. pożary cennych przyrodniczo obszarów). Wiele gatunków, związanych na ogół z niedostępnymi siedliskami, zajmowało miejsca bardziej wyeksponowane i mniej dla siebie typowe, jak choćby obserwowana przeze mnie para żurawi czy bąk, które na miejsce gniazdowania wybrały w tym roku brzeg dużego, rybnego jeziora z niewielkim pasem szuwarów, zwykle mocno penetrowanego przez wędkarzy. Spotykane w środku dnia na łąkach i polach duże stada jeleni też nie należały do rzadkości. Duże znaczenie miał w tym wypadku brak ludzi w lasach, na bagnach i łąkach. Wyraźnie było widać, że przyroda doskonale sobie bez nas radzi i szybko zajmuje nisze opuszczone przez najbardziej ekspansywny gatunek na świecie.

Również wydanie Magazynu nie obyło się bez komplikacji. Pozamykane szkoły i uczelnie, punkty usługowe i sprzedażowe, instytucje z ograniczonym dostępem, problemy z uzyskaniem funduszy… Wszystko to miało wpływ na znaczne opóźnienie wydania tego numeru. Nie zdołaliśmy więc zrealizować zeszłorocznego planu, aby pierwszy numer z danego roku ukazywał się na jego początku, a drugi w połowie. Czy uda nam się jakoś odrobić tę stratę, nie wiadomo. Wiele zależy od tego, czy zdobędziemy środki na wydanie naszego czasopisma.

Niniejszy zeszyt jest dość szczególny. Przypadkowo w chińskim Roku Szczura wydajemy Magazyn poświęcony w dużej mierze zwierzęciu, które większości z nas kojarzy się z przenoszeniem groźnych chorób. W chińskiej kulturze natomiast szczur symbolizuje witalność oraz nieprzeciętną inteligencję, która pozwala mu przetrwać nawet w najmniej korzystnych warunkach. Niestety wypracowany podczas epidemii dżumy czarny PR tych ssaków wlecze się za nimi do dziś, choć to pchły są rzeczywistymi nosicielami bakterii wywołujących tę chorobę. A w jaki sposób się to odbywa, również będzie można przeczytać na kolejnych stronach.

Tematyka numeru jest jak zwykle bardzo bogata. Na pewno każdy znajdzie w nim interesujące treści i mnóstwo pięknych obrazów.

Adriana Bogdanowska (zodiakalny szczur ;))

Wybór numeru

Aktualny numer: 1/2020

Aktualny numer